Kolizja, ucieczka i głupie tłumaczenie ( stopchamteam )

Dawno, dawno temu mój nauczyciel miał stłuczkę z młodym, przestraszonym chłopaczkiem. Stłuczka dość solidna, nauczyciel wysiadł pyta czy chłopakowi się coś stało, on mówi że nie, to że stali na środku skrzyżowania nauczyciel zapytał „to co, zjeżdżamy?”

A chłopaczek tylko pokiwał głową, ruszył z piskiem opon i tyle go widzieli. 🙂

Takie „nieporozumienie” 😀